Witam, po nie ukrywajmy bardzo długiej przerwie, jednakże jestem z siebie szczęśliwa.
Zdałam, zaliczyłam pierwszą klasę z średnią ok. 2,7 piszę około, ponieważ wynik wyszedł w okresie i ogółem, ale nie ważne.No cóż mogło być zdecydowanie lepiej, teraz się staram, no próbuję.Postanowiłam że nie będę dostawała niższych ocen niż pierwsza którą dostałam, no i dzisiaj dostałam tą pierwszą 5-, trudno mi będzie dotrzymać tego poziomu.Jeśli chodzi o moje problemy psychiczne (pisałam o nich w poprzednich notkach) postanowiłam się leczyć, chodzić do psychologa na początek szkolnego, a potem zobaczy się.Nie zamierzam informować o tym mamy, ponieważ znając życie uzna mnie za debila i nie pozwoli, każe siedzieć w domu i nie wychodzić, nawet do szkoły. Pomoc mam tylko w przyjaciółkach:
Alice - wiem, że tego nie przeczytasz, ale dzięki że jesteś.
Klaudia - mamy dość różne charaktery, jednak dzięki za wszystko.
Natalia G. (tak ty) - może to przeczytasz bo czasami wbijasz na tego bloga, dzięki za rady i ogółem pomoc w zaliczeniu pierwszej klasy.
Carly - no dobra napiszę po prostu, że dziękuje.
Bogusia i Kasia - Sory, że piszę was razem, ale dzięki, za to, że słuchacie i mogłam się przy was wygadać.
Angela i Iza- Też sory, dzięki że z Alice poszłyście na moją poprawkę i mi kibicowałyście.
Oraz najważniejsze, wam dziękuję, nie będę wymieniać nicków, ale dziękuję z całego serca.
Codziennie patrzę w lustro i uśmiecham się, jeszcze kilka miesięcy temu było to nie możliwe. Ten rok szkolny będzie niesamowity, czuję to chcę mi się płakać, ale ze szczęścia. Zrealizuje się w tańcu, zapisałam się na hip-hop, trochę oklepany taniec ale zacznę od tego, a potem zobaczy się ;)
Czuję się w końcu sobą, czuję się prawdziwa, nic już nie udaję i nie mam zamiaru.Kurdę wychodzi na to, że kłamię, bo nie powiem mamie o leczeniu, ale od razu to prostuję.Sekrety mieć mogę, a to traktuję jako sekret. Nie będę udawać czyli nie będę mówić, że wszystko w porządku, kiedy nie jest.
Czuję się tak jak śpiewa Selena Gomez nieoszlifowanym diamentem.
To moja ostatnia letnia sesja wykonana 31 sierpnia przez Carly:
To ja z Alice, jakby ktoś nie wiedział jestem ta w dziurawych leginsach .
Aha i outfit:
Trampki - Convers (znając życie źle napisałam, ale mi to zwisa i powiewa)
Leginsy - Rynek
Sukienka - Hause
Wisiorek - New Yorker
Sweterek - Second Hand.
Bay :*****








fajna sesja.
OdpowiedzUsuń