Hej...
Masakra!Wykasowała mi się lista obserwatorów bloga (czy jak to się tam zwie) loguje się, a tu piszę, że nie obserwuję żadnych blogów.Najgorsze jest to, że adresów nie pamiętam, większość postaram się odzyskać, ale wszystkich na pewno nie dam rady.Dzisiaj nie miałam koła teatralnego, więc jestem wcześniej, bo tak to do chyba 17.30 była na kole.Mam załatwione korepetycje z matmy od 20.05, trochę chałowo bo sprawdzian mam wcześniej czyli jutro.To znaczy, że jutro nie idę do szkoły i nie obchodzi mnie czy mam zwiać czy się z matką dogadam, ale nie mogę przyjść, bo nie zdam.Ten sprawdzian jest moim kołem ratunkowym MUSZĘ go napisać na co najmniej 3, o 4 nawet nie śnię.Jest niestety temat którego kompletnie w ogóle, zupełnie nie rozumiem.Nie umiem nawet najłatwiejszych przykładów.Nawet nie umiem się go uczyć na matmie ktoś musi tłumaczyć, bo z podręcznikiem daleko się nie zajdzie.To nie jest historia, że wystarczy się dat nauczyć i jest good.Dobra więc poszukam tych blogów, potem napiszę trochę w książce, a potem skończę "Paulina w orbicie kotów".
Bay :*
Kurcze, mam nadzieję jednak, że zaliczysz matmę :).
OdpowiedzUsuńHej ;)
OdpowiedzUsuńFajna notka ;)
Będę wpadać tu częściej ;)
Zapraszam do mnie:
http://katharia16.blogspot.com/