Hej. Ale jestem wkurzona na ten dom pojebańców (nie wiem czy tak mogę pisać, trudno).Uciekam, jutro po lekcjach, nie wiem na jak długo. Może do poniedziałku, może dłużej skoro w szkole mam opinie wagarowiczki (dostałam za to naganę) to co mi szkodzi), nie będę pisała o co chodzi bo za dużo do mówienia, ale już nie pierwszy nie drugi, nie trzeci nie dwudziesty raz się zawiodłam, już raz uciekłam do babci na około 2/3 miesiące.
I muszę powiedzieć, że to polecam , bo po powrocie jest się "kochanym dzieckiem" i można sobie pozwalać na więcej dostaję się więcej kasy, interesują się tobą (a nie pytają tylko "jak w szkole?" i wrzeszczą po zebraniu), masz przedłużoną godzinę policyjną i nie wkurzają się na cb jak się spóźnisz.Pewnie z tego opisu wynika, że jestem egoistką, ale tak nie jest moja matka trzyma mnie dla alimentów (400 zł, które przepija mój ojczym) mniej więcej o to poszło.Ale sytuacja jest bardziej skomplikowana.
Acha, miałam to wkleić:
Na blogu Pali odbywa się loteria z okazji 200 obserwatorów.
Zachęcam do brania udziału - do wygrania są super nagrody : palanotnormal.blogspot.com
Bay
Jejku, współczuję.. Sama nie wiem, co bym zrobiła na Twoim miejscu. Przemyśl to dobrze.. Trzymaj się! :*
OdpowiedzUsuń