poniedziałek, 14 maja 2012

(...98...)

Hejo ! Przepraszam bardzo, szanownych sąsiadów za moje dzisiejsze wycie, ale musiałam jakoś odreagować to, że nie było koła teatralnego i jutro też nie będzie, wiec z góry przepraszam za to co będę robić. Jeszcze muszę poczytać o Barbarze Radziwiłłównie na historie, stwierdzam, że jest dość ciekawą postacią historyczną . Wyszła za mąż w wieku 17 lat za dużo starszego faceta,który zmarł 5 lat później, stała się kobietą lekkich obyczajów no i poślubiła Zygmunta Augusta i została królową. Mam nadzieję, że będę wstanie jakoś o niej normalnie poopowiadać a nie jak o Janie Kochanowskim z kartki wszystko czytałam. Mam ochotę wsiąść z znajomymi w byle jaki pociąg,a potem kombinować jak wrócić do domu. Fajnie by było. Kto jest za? Schowamy się w łazience.Dobra dzisiaj dziwne myśli krążą po mojej głowie niestety nie da się ukryć, a może stety, może to dobrze. Wczoraj był 13 maja ważna dla mnie rocznica, trzecia już... Szkoda, że to co było wtedy obiecywane nie trwało trochę ponad rok, a miało całe życie. Wniosek? Nic nie da się zaplanować. Można postępować ostrożnie, ale tak czy siak zdarzą się błędy. Grunt to iść na przód i nie przejmować się.Prawda?
^Zdjęcie z Alice, tak, żeby udekorować posta. Nie wiem czy to pisałam, ale jeśli tak to się powtórzę : Niemożliwe staje się możliwym, gdy to mocno wierzysz. Papaty!

1 komentarz: