środa, 13 kwietnia 2011

(...21...) Zakupy

Hejka!Wczoraj nie pisałam, bo Alice u mnie nocowała, tak właściwie muszę wspomnieć, że tak jak mówiłam poszłam do Divy w celu kupienia kolczyków piórek, no i kupiłam.Były i to takie boskie, że ...
Strasznie mi się podobają i wydałam na nie tylko 9 zł!Jeśli mieszkasz w Gorzowie i podobają ci się te kolczyki to jeszcze jest okazja kupić.Byłam tam z Alice i kupiłyśmy sobie wisiorki przyjaźni:
Zdjęcie robiłam jakieś 2 minuty temu, nawet nie i dobrze nie widać, dzięki oświetleniu w domu, ale to pacyfka w 7 kolorach (od góry) czerwony, pomarańczowy, jasnozielony, ciemnozielony, niebieski, granatowy, fioletowy.Do tego doczepiony jest srebrny prostokącik z napisami "Best", "Friend", ja mam ten pierwszy. Czego nie widać na zdjęciu.Moja przyjaciółka potrzebowała jeszcze ubrania na osiemnastkę jej siostry więc poszłyśmy do New Yorkera i tam zobaczyłam piękny, cudowny, wspaniały płaszczyk (miłość od pierwszego wejrzenia) napis przecena, spojrzałam na metkę 149 zł.Moja pierwsza myśl "w życiu sobie tego nie kupię", ale druga myśl "chociaż przymierzę.I przymierzyłam.Tak mi się spodobało to zobaczyłam w lustrze, że odłożyłam płaszczyk i biegłam na autobus nr 104 do babci, weszłam i wzięłam odłożone wcześniej na czarną godzinę 200 zł (na początku było 500zł, ale czarna godzina zdarza się dość często).Potem z powrotem na autobus i do Askany i bieg do New Yorkera, płaszczyk jeszcze na szczęście był, na szczęście tego kto chciał kupić, bo zmarł by śmiercią tragiczną.I kupiłam w końcu mój płaszczyk :)
 
To zdjęcie już zrobione w domu.Na mnie płaszczyk wygląda lepiej dam zdjęcie, może jutro.Ale tak mi się podoba, że to opera mydlana.
aaaaa... zapomniałam, miałam dać zdjęcie lakieru, który kupiłam, więc, o to on:
Ciemniejszy jest normalnie, tylko zdjęcie z lampą zrobione, więc sporo pojaśniał, czyli tak jakby wiecie tylko jaki kształt ma.Ale na serio dużo ładniejszy niż na zdjęciu.Zostało mi 50 zł oszczędności, ale do Wielkanocy jakoś wytrzymam (chyba) muszę jeszcze powysyłać kartkę, do babci do Żar i napisać życzenia tacie na NK, ale to w Wielkanoc, albo dzień przed.A tak w ogóle widziałam boską torbę (też w New Yorkerze), i pasuje mi do płaszczyka, ale kosztuje 30 zł i nie wiem czy tyle wydać, bo troszkę szkoda mi pieniędzy.I pasek, i czapkę i...
Trochę tego za dużo dzisiaj rano zastanawiałam się co bym kupiła jak bym miała 1000 zł.Mam za dużo pomysłów, a właśnie muszę iść do jakieś pasmanterii kupić sobie rzemyczek na kamień, w piwniczce orient kupiłam sobie kamień ( nie pamiętam nazwy) i muszę mieć rzemyk.
Wyszłabym teraz na dwór.Uwielbiam, kocham i nie wiem co jeszcze wieczorne spacery. 
To jest takie cudowne, światło księżyca, gwiazdy, obcas buta wystukuje melodie, miasto uśpione.
Kocham to, dlatego zawsze spóźniam się do domu, co najmniej pół godziny czyli zamiast o 20.00 przychodzę o 20.30, ale nie przychodzę też później niż 21.20, nie chce tak bardzo wkurzać mamy.
Każdy kto może niech pójdzie na wieczorny spacer to naprawdę cudowne.
Kończę.
Bay :*

1 komentarz: