czwartek, 12 stycznia 2012

(...80...) Allani.pl

Witam, znacie allani.pl ? Założyłam sobie dzisiaj konto i jestem zadowolona. Można tworzyć ciekawe outfity bez robienia zdjęć ( co m.in u mnie jest utrudnieniem poprzez zepsuty aparat), szukania po domu elementów i zakupów. No dobra blog bez zdjęć wygląda pusto, a przynajmniej ja nie wytrzymam bez zakupów, ale od czasu do czasu takie stylizacje można wstawić.
Rejestracje zaczynamy od wybrania ulubionych trendów było ich dość sporo m.in rurki , koturny, jazzówki, workowate torby .
Następnie wybieramy ulubione marki są zarówno sieciówki jak np. H&M jak i Calvin Klein .

mój profil, na razie z jednym zestawem ----> http://allani.pl/profil/34137
Polecam stronkę!
_______________________________

A jak wam minął dzień bo mi bardzo fajnie. Babcia mnie obudziła o 8.54 i dramatyzuje "Matka nie odbiera telefonu, pewnie jeszcze śpi larwa jedna" , chwyciłam taka nieogarnięta za telefon i dzwonie do mamy, a, że nie mam nic na koncie to wysłała jej się informacja o próbie kontaktu. Jakieś pół minuty później dzwoni telefon i mówię :
-Gdzie tyy jessteś.... babcia yyy.. mówi, że śpisz.- Całkowicie nieogarniałam.
-Ja już wychodzę, ale ty chyba śpisz?
-Noo-rozłączyłam się i chodź wiedziałam, że powinnam już być u laryngologa poszłam dalej spać.
Jak się jakoś doczołgałam na wizytę (mała kolejka była i dobrze) dobra wchodzę i doktor coś tam gada i pyta się prawe ucho tak?Ja na początku odpowiedziałam że tak, ale w ostatniej chwili się skapałam, że lewe. W końcu pod koniec słuchałam i tak już ucho dobrze, z migdałami się polepszyło. Jak się pogorszy mam przyjść. Czyli tylko za jakieś 2 miesiące mam iść do szpitala w sprawię piasku w nerkach i to już wszystko.
Co jeszcze się dzisiaj działo...
Zapłaciłam za martensy. Nie mogę się doczekać aż mi przyślą .
Kupiłam chipsy, przez które mnie brzuch boli bo były tak ostra że wypiłam cały mój zapas wody i zjadłam co miałam pod ręką, co prawda nie paliło tak jak wtedy jak zjadłam papryczkę chili, ale i tak bardzo mocno.
Poszam do Alice i wspominałyśmy trochę dzieciństwo i ona wyciągnęła pamiętnik z pytaniami i otworzyłyśmy moje. Bardzo stare sprzed 4/5 lat. Dobiła nas najbardziej moja pisownia:
ulubiony napój - herbata brorzona (mrożona).

Aha i była delikatna afera i prawie zadzwoniłam na policje.

Idę uczyć się fizyki, przepisywać zeszyty i... wybrać strój na jutro.

Papaty :*

1 komentarz:

  1. jestem tu pierwszy raz, i bardzo mi się podoba :D
    na 100% będę wpadać częściej :D
    i oczywiście obserwuję :D

    OdpowiedzUsuń