wtorek, 31 stycznia 2012

(...84...)

Witam ! Dziele ten post na dwie części - gdzie się żale i tą normalną. Jak nie chce wam się czytać moich narzekań nie czytajcie pierwszego tekstu.



Próbuję wszystko ogarnąć, ale to cięższe niż myślałam, to już nie podstawówka kiedy to wystarczyło się pouczyć przez 10 minut przed sprawdzianem i mieć 5. Teraz czasami wiele wiele godzin nauki a i tak dostaję się pałę. Do tego spawy rodzinne itp. Przyznam szczerze, że sobie nie radzę. Na szczęście los zesłał mi anioły stróże w postaci przyjaciół.
Teraz myślę - co ja zrobiłam? Ranki te ręce mnie pieką są bardzo płytkie tylko jedna sięgnęła krwi, blizn raczej nie będzie , ale sam fakt że mogłam zrobić coś takiego jest co najmniej dziwny.
Mówią - najważniejsza jest rodzina - gówno prawda! Gdybym miała się opierać tylko na pomocy rodziny to już dawno by mnie na tym świecie nie było. W rodzinie wszyscy dbają o swoje tyłki i o to by się nachlać i palić. Mówią - miałaś wspaniałe dzieciństwo ! Taaa Rodzice rozwiedli się jak jeszcze byłam niemowlakiem, no może nie rozwiedli, ale już nie byli ze sobą - mieszkali osobno, powiecie no to dobrze, bo przynajmniej miałam spokój, nie prawda codziennie awantury babci i mamy.
Nienawidzę swojej rodziny za to, że przez nią muszę żyć w kłamstwie - chce iść do psychologa, ale nie mogę, bo jak powiem wszystko to mnie wyślą do domu dziecka czy gdzieś. Teraz nie mówię wszystkiego tylko sporą część.


_____________________________________________________________________________________________


Alice powiedziała, że Carly będzie się pytać o wynajem sali i może będzie impreza - fajnie by było.
Jutro dam zdjęcie tego co dzisiaj kupiłam - miałam dzisiaj ale już mi się nie chce.
Dziękuję Alice - dzięki tobie znowu się uśmiecham.
To jej photoblog:
http://www.photoblog.pl/alicesullivan/114066161
Kurdę - myślałam że dłuższa wyjdzie ta druga część - no cóż.

Jutro dam jakiegoś pozytywnego posta, bo za bardzo się wam wyżalam .

Papapa!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz