Zawsze jest szansa, trzeba walczyć i nie tracić nadziei! Ja miałam 1 semestr zawalony, rodzina mówiła, że na 100% nie zdam, ale przyjaciele wierzyli za co im tak bardzo dziękuję najbardziej Natalii, za to, że mnie uczyła do późnego wieczora.
Przedstawię swoją sytuacje tak miałam 8 zagrożeń, udało mi się poprawić 3, potem z 4 przedmiotów pisałam poprawkę,jednego nie zdołałam zaliczyć, ale suma ocen z pierwszego i drugiego semestru wyniosła 50% (40% zalicza, od 55% jest ocena dostateczna[3]).
Można, wszystko można tylko trzeba wierzyć w to mocno, i to będę powtarzać na każdym kroku. Nawet jeśli sytuacja wydaję się beznadziejna, samą wiarą, można tyle zdziałać!
No i to, że zdałam będzie powodować zwiększoną liczbę postów, mam parę pomysłów które zamierzam zrealizować, aby było ciekawiej.
Teraz inspiracje:






Pytanie na dziś:
Dostajecie propozycje, że ktoś wam kupi drogi prezent (1-2 tys. zł) co by to było?
To chyba tyle , papaty !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz