sobota, 19 listopada 2011

(...61...)

Nawet nie wyobrażacie sobie jak straaasznie się stęskniłam za pisaniem.Zaczynam wszystko od nowa od zera. Przeprowadziłam się zmieniłam tryb życia. Mam nadzieję,  że już wszystko będzie ok.
Jest po 16.00, a ja leżę w łóżku, fajnie pierwszy raz od ... kilku tygodni mam na to czas. Wcześniej było ganianie, wyścig z czasem.Jadąc autobusem uczyłam się, poświęcam naprawdę dużo, ale wciąż za mało. Jeszcze ciągłe choroby mnie wykończają, chyba znowu coś mnie bierze. Przejdę do przyjemniejszego tematu, wczoraj byłam na maratonie zmierzchu i dziś przyszłam.Od 23.00 do 8.00 "zmierzch" "księżyc w nowiu", "zaćmienie" i "przed świtem część 1 ".Było świetnie , jak wyszłam z kina nie zdawałam sobie sprawy z tego, że to już poranek poszłam do domu, poczytałam trochę "zdradzoną " z cyklu domu nocy i poszłam spać i tak do 12.00 . Mam w głowie świetny outfit i 3 elementy już znalazłam tylko muszę kupić.   Nie wiem, który raz to piszę ale obiecuję pisać systematycznie .

Bay :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz