Witam! W zasadzie to toreba nie nowa, bo moja mama kupiła ją jak była na studiach, ale dla mnie jest nowa, i uwaga mam zdjęcia. Co prawda są robione kamerką internetową więc już wiadomo że kijowa jakość, ale zawsze coś :
Chciałam zrobić sesje, ale babcia wywaliła mnie z dużego pokoju a tam są najlepsze światło i szczerze mówiąc jedyne nadające się do zdjęć.
Dzisiaj miała przyjść mama, nie zrobiła tego. Źle się czuję, bo jak by nie było to matka, mogła by być najgorsza, ale zawsze. Zobaczę ją dopiero w piątek, no cóż lepiej niż ojca którego zobaczę dopiero po świętach. Chcę się rzucić już w wir szkolnych zajęć, bo jeśli nie mam czasu na nic to na przemyślenia też nie. Przez chorobę mam za dużo wolnego czasu. Nie chce myśleć o problemach chce je zostawić za sobą - nie potrafię.
Zaraz oglądam rodzinkę.pl, a jutro Titanica po raz setny ( no dobra przyznam się dopiero 3,4), a i naszło mnie na obejrzenie pierwszej części zmierzchu. W sumie ostatnią też bym mogła zobaczyć jeszcze raz, bo po obejrzeniu o 5 nad ranem czy tam 6 właściwie nic nie pamiętam.
Dobra kończę, bo mam 13 minut na wyłączenie muzyki z Glee, a to nie jest takie proste, bo jestem lekko uzależniona.
Bay :*

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz