czwartek, 1 grudnia 2011

(...66...)

Siemka, powiem tak będę się streszczać bo internet bawi się ze mną w kotka i myszkę. Słucham piosenki Bruno Marsa z Zmierzchu "It will rain" i zaraz przepisuję informacje o św. Emilii na religie, a tak a propos jutro na wolontariat, fajnie szkoda, że Natalia ze mną nie idzie. Muszę sobie załatwić jeszcze co najmniej jeden wolontariat jak chce iść do przyzwoitego LO, co prawda jestem dopiero w drugiej klasie, ale z moimi ocenami ... choć w tym tygodniu nie dostałam ani jednej pały, to dobrze wróży. Jutro piątek ale super już chce, a poza tym dziś pierwszy grudnia. Jak ten czas leci masakra. Gadałam jakiś czas temu z Magdą i w sobotę się spotykamy, nie wiem o której, ale chrzanić, a dostałam bransoletkę z oriflame i pomadkę ochronną, znaczy muszę jeszcze za nie zapłacić, ale to drobny szczegół. Muszę zrobić jakieś zdjęcia, jak mnie najdzie wena i się jutro fajnie ubiera to jakoś zrobię zdjęcia.
Papaty :****

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz